Przepis na zimę

0
70

Zima nadchodzi, a wraz z nią ryzyko przeziębień i dobrych porad jak im zapobiegać, jak się ubierać, co jeść. A Rozi Wam powie co fajnego pić, by wzmocnić odporność!

Sople w listopadzie! Taki mamy klimat. Fot. Barbara Moś

18 listopada, mieszkańcy Krakowa mieli okazję zobaczyć pierwszy śnieg tego sezonu. Jak co roku, biały puch wywołał mieszane uczucia. Niektórzy, zauważywszy nagły kaprys natury ciężko westchnęli, obiecując sobie, że dopóki to zimne świństwo nie zniknie, nigdzie się nie ruszają. Inni wręcz przeciwnie, po odkryciu radosnej nowiny, w podskokach ruszyli by jak najszybciej przywitać się ze śniegiem. Niewątpliwie jest on oznaką zbliżającej się wielkimi krokami zimy. W ostatnich dniach temperatura spadła nawet poniżej zera, a na ulicach pojawiły się szczelnie opatulone szalikami postacie w czapkach naciągniętych na uszy. Zapominalscy krakowianie, bez rękawiczek, marznąc na przystanku, usilnie próbują ogrzać dłonie w zakamarkach płaszcza, czy kurtki. 

Przenikliwe zimno, w połączeniu z wszechobecnymi ozdobami świątecznymi, przypominają, że Boże Narodzenie już blisko. Niestety, taka pogoda sprzyja nie tylko budowaniu klimatu nadchodzących świąt. Ułatwia także złapanie przeziębienia. W tej cudownej atmosferze, chcemy móc się nacieszyć czasem spędzonym w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Nie dopuszczamy myśli o tym, że jakaś grypa, czy inne paskudztwo mogłoby nam w tym przeszkodzić. Powinniśmy jednak pamiętać o tej możliwości, by nie dopuścić do choroby! Jak w takim razie zadbać o swoją odporność i nie dać się tej mało przyjaznej pogodzie?

„Gdzie z tą gołą głową?! Ubieraj czapkę!”, „Zakryj te gołe kostki. Jak będziesz chory/a to ja z tobą po szpitalach jeździć nie będę.”, „Dlaczego pod szyją nic nie masz? Zapinaj się”, „Gdzie się wybierasz? A witaminy zażyte?” Tego typu rady słyszymy niezmiennie od kiedy tylko mieliśmy głowę, żeby móc tą czapkę na nią wcisnąć. Ale czy są jeszcze inne sposoby, by zapobiec bankructwie spowodowanym niekończącymi się zakupami chusteczek higienicznych i tabletek na gardło?

A co powiecie na rozgrzewającą zimową herbatkę, którą każdy z Was może szybko i sprawnie przyrządzić u sobie w domu, a potem zakopać się w cieplutki kocyk?

Przepis jest banalnie prosty, a dzięki niemu możecie pomóc swojemu organizmowi obronić się przed grasującymi w tym sezonie choróbskami.

1. Zaczynamy od wyboru ulubionego kubka, o odpowiedniej pojemności, tak, aby zmieścić jak najwięcej pysznej herbaty.

2. Następnie przechodzimy do zaparzenia czarnej herbaty, która potrafi zmniejszyć uczucie zmęczenia i poprawić nastrój.

3. Wsypujemy dwa składniki pachnące świętami – goździki (kilka sztuk) i cynamon (szczypta wystarczy). Działają one przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, wzmacniająco jak i przeciwbólowo.

4. Dodajemy kilka świeżych owoców malin (to ten czas, żeby wyciągnąć zapasy z zamrażarki) i sok malinowy (polecam domowej roboty, ale jeśli nie macie takiego na stanie, to kupny też się sprawdzi) i wlewamy według uznania. Ma on właściwości przeciwzapalne, a także jest w stanie załagodzić ból gardła.

5. W herbacie nie mogłoby też zabraknąć cytryny i pomarańczy jako źródła witaminy C i środków przeciwzapalnych! Proponuję sok wyciśnięty z połówki cytryny i dwa plastry pomarańczy, ale jak poprzednio zachęcam do dobierania proporcji według uznania. 

6. Masz w domu miód, anyż, świeży rozmaryn?  Na pewno będą pasować. 

Teraz wystarczy już tylko rozsiąść się wygodnie w fotelu i rozkoszować się zimową herbatką, która nie tylko sprawi Wam przyjemność, ale także wspomoże odporność i pozwoli przetrwać tą zimę bez nieprzyjemnych przeziębień.  

Smacznego!

Rozi Brzegowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj